W piatek kupilem ladnego brokula w Carrefourze, po powrocie do domu wsadzilem do lodowki, w niedziele wyciaglem przekroilem na cztery i do garka, aby ugotowac.
Kilkanascie minut pozniej zagladam, a tam zupka robakowa! Paskudne biale larwy! Plywaja mi z brokulem. Jarzyna kupiona byla w Malopolskim Carrefourze, szkoda ze nie zrobilem foty.
Pierwsze co zrobilem to wyciepalem to do kosza, bleee
